Kanały:
Wpisy
Komentarze

Kochani,

Święta za pasem, nawet jakiś śnieg nam dostarczono z góry, o mrozie nie wspomnę, bo im jestem starsza tym bardziej mi przeszkadzają ujemne temperatury. Tymczasem już w styczniu startuje nowy sezon castingowy, nowe kampanie reklamowe, nowe seriale i takie tam. Każdy kto chce obstawić sporą liczbę castingów musi mieć niezłą pamięć! Tak, kochani, zawód aktora wiąże się z koniecznością przyswajania sporej ilości tekstów – na każdy casting trzeba się nauczyć jakiejś roli (czytaj:  wykuć na blachę!) , a z naszą pamięcią bywa przecież różnie. 

Nawet na planie reklamy mBanku musiałam jeszcze zakuwać podczas przerwy obiadowej ;-)

 Generalnie z wiekiem bywa czasem nawet kiepsko… a nawet bardzo kiepsko.   I w tym miejscu na ratunek przychodzi Wam Wanda Dobra Rada! Poniżej znajdziecie mój sprawdzony przepis na herbatkę ziołową,  która stymuluje pamięć – polecam zacząć kurację już teraz, bo efekty nie pojawiają się z dnia na dzień ;-)   

  •  1 część zielonej herbaty
  •  1 częśc mięty
  •  1 częśc kwiecia bzu czarnego
  •  1 część arniki
  •  1 część melisy

Wszystkie składniki zalać gorącą wodą.  Następnie trzymać pod przykryciem 5-10 minut.  Do smaku możecie dosładzać miodem.

Życzę powodzenia na castingach ;-)

Wanda

Kolejkowy masochizm grudniowy

Gdy mądre niedźwiedzie śpią, grudniowi ludzie buszują po sklepach… Tak mogłaby się zaczynać dziś moja bajka…

Jak wiecie,  zawsze trzymałam się starej,  dobrej zasady,  że sport to zdrowie.   Jak nie wierzycie, to przypomnijcie sobie 2. odcinek mojego videobloga  ;-)

W ostatnim czasie stawiam na bardzo konkretną dyscyplinę: energiczny slalom po sklepach.  Z tym sportem to oczywiście przesadziłam, po prostu staram się znaleźć coś pozytywnego w tej, wszak nie-świńskiej, przedświątecznej gorączce.

Za oknem szaro i ciemno, ale nic to – wszyscy spragnieni światła i podkolorowanej rzeczywistości znajdą je niechybnie w centrach handlowych. Czyli mamy kolejny plus: leczenie światłem i chromoterapia w pakiecie! 

Wszędzie ścisk i kolejki do kas. Ale oto już widzę kolejne pozytywy: przypadkowe spotkania z dawnymi znajomymi! Tak swoją drogą, to moja rola w reklamie mBanku stała się niezłym tematem do tych minirozmówek w trakcie zakupów.  –  ”O! Cześć Wanda! Kopę lat! Widziałem cię w telewizorni!” I takie tam small-talki.  I tak oto,  ja,  jak ten krążownik szos, toczę się wraz z innymi krążownikami od sklepu do sklepu. 

Co jeszcze może osłodzić mi tę gonitwę po sklepach? Ach, zapomniałabym: prezenty! Przecież po nie tu przyszłam. Hmm, tylko jak to możliwe, że wydałam już tyle pieniędzy, a wciąż nie mam zaplanowanych prezentów? Wanda, opamiętaj się, wracaj do domu. Tylko internet może cię uratować.  Poddaj się, bo tylko tak możesz wygrać: obywatelko i obywatelu, kup prezenty przez internet.  Szybko, taniej, bez kolejek i bezgotówkowo!

Przy okazji, wczoraj w nocy skończył się mFestiwal – czyli będę miała jeszcze więcej czasu na inne aktywności internetowe ;-)  Gratulacje dla zwycięzców i wyróżnionych!

Czas na spaghetti alla Wanda

Kochani,

Często słyszę pytania o to skąd czerpię tyle energii życiowej.  Niektórzy zazdrośni podejrzliwcy rozpuszczają na mieście jakieś pogłoski, że jestem na sterydach lub że dziennie wypijam tuzin puszek Tigera czy innego Red Bulla. Jestem zbyt zapracowana, żeby to dementować – z resztą, jak sami wiecie, każda gwiazda musi mieć jakieś swoje fanaberie, o których się plotkuje. Wprawdzie okazjonalnie zdarza mi się pobudzić umysł jakimś energetykiem, szczególnie gdy ciśnienie atmosferyczne leci na łeb…  Zasadniczo jednak całą moją energię czerpię z dobrego jedzonka, które sama sobie przyrządzam!  Dziś chciałabym sprzedać Wam mój przepis na wyśmienite spaghetti alla Wanda

Uczestnikom mFestiwalu, którzy zakwalifikowali się do finałowego II etapu szczególnie polecam dobrze się odżywiać, bo zasłabnięcie na ostatniej prostej przed metą byłoby niewybaczalnym błędem. Walka jest ostra i musicie mieć dużo energii, żeby pozyskiwać głosy.  Życzę smacznego i trzymam kciuki za moich faworytów ;-)

Sarkazm z powodu Sarkozowej

Przeczytałam właśnie, że Woody Allen zaproponował Carli Bruni rolę w swoim nowym filmie, który nakręci w Paryżu… Ale pytanie – czy ona w ogóle potrafi grać? A pewnie że potrafi, mówi moje drugie ja:  przecież zagrała wiele ról życiowych, no i śpiewa chyba też  – to pewnie i gra. Hmm… no tak, Wanda, zazdrość przez Ciebie przemawia, bo też byś chciała śmigać po Paryżu, z tłumem kamerzystów i innych paparazzich za plecami!  A owszem, chciałabym, chciała!  I na kolację z Woody Allenem też bym się wybrała, bo uwielbiam go za tę jego autoironię i dystans, za te neurotyczne, ale jakże prawdziwe postaci.  Nie raz i nie dwa rozśmieszał mnie do łez, i chwała mu za to. Każdy chciałaby zagrać u Allena, powiem więcej: ja to bym nawet mogła wystąpić w jego filmie jako Woody Allen. Wierzcie mi, moi drodzy, bo ja sobie wierzę: w tej roli też byłabym przekonująca, a co!

Ehh… rozmarzyłam się, ale cóż, każdemu się zdarza (przynajmniej się tego nie wstydzę).  A zapomniałabym dodać, że tak naprawdę, to w ostatnich latach największe wrażenie u Woodego Allena robi na mnie jego… pracowitość. Takie może staromodne słowo. Ale sami przyznacie, że jeżeli facet co rok robi nowy film, a przecież do cholery teoretycznie JUŻ NIC NIE MUSI, to coś w tym jest.  Szacun na mieście!, jak mawia mój młodociany sąsiad.  Pewnie filmy są dla Allena pasją, a tego zawsze warto się trzymać. Ja też mam swoje pasje, a Paryż jest jedną z nich. Zaraz wejdę na YouTube i sobie popatrzę. O na przykład na ten kawałek:

Czas na ostatni z cyklu wywiadów, jakie przeprowadziłam z wybranymi jurorami mFestiwalu – tym razem Piotr Jakubowski, szef Wydziału Reklamy i Zarządzania Marką w mBanku oraz twórca koncepcji mFestiwalu ujawnia całą prawdę o tegorocznej edycji konkursu. 

Wanda:  Czym się różni mFestiwal 2009 od ubiegłorocznej edycji?

Piotr:  Różnic jest sporo - chociażby nieco inne kategorie, podział konkursu na II etapy i zwiększenie roli Jury, ale to co widać gołym okiem to wyższy poziom prac.  Jest to wynikiem selekcji, którą przeprowadzamy na etapie zgłaszania prac. Mogę zdradzić, że  około 40% zgłoszonych prac nie zostało zakwalifikowanych do konkursu.

Wanda:   Wiem, że podobnie jak ja od początku śledzisz rywalizację uczestników – zdradzisz nam kto jest Twoim faworytem w kategorii filmowej?

Piotr:    W tej kategorii jest co najmniej kilka interesujących filmów – w rankingu głosujących wysokie miejsca słusznie zajmują tacy autorzy jak: mnowo – „Rabuś”, jerzu – „niezwykły”, piotrk – „Operacja na koncie” czy Wiolka – „Tancerz”.  Jako juror chciałbym w finale zobaczyć także: tomeks – „Przelew życia”; butcheronline – „Sposoby oszczędzania”;  karambol – „Recepta” oraz chyba najzabawniejszy film w konkursie czyli Evil_Cock – „Inwestujemy w każdego”.

Wanda:  Rozumiem, że Ci autorzy mogą liczyć na Twoje wsparcie w głosowaniu jurorów.  A co myślisz o animacjach?

Piotr:   To jest kategoria, w której najtrudniej wskazać mi jakąś wybitnie dobrą pracę. Mamy ciekawe animacje jak np. maria – „konkurencja nie ma szans” czy Lebronija – „wykład”, które nie są jednak najlepszymi reklamami.  Najbardziej przemyślane zgłoszenia to: Trotiom – „Zerowe straty”smarta – „Nie tylko konto bez opłat”; BartMikoCom – „Nie wierzysz? Sprawdź sam”SmyrnaKuciapka – „Twój bank” oraz  Animo – „mBank w kosmosie”.

Wanda:  Chyba nie jest wcale tak źle z tymi animacjami, skoro wymieniłeś aż tyle prac!  A jak oceniasz poziom billboardów?

Piotr:  Mam wrażenie, że wielu uczestników nie zapoznało się ze wskazówkami, jak należy zaprojektować dobry billboard, które zamieściliśmy na stronie mFestiwalu.  Billboard to nie jest reklama prasowa – przekaz musi być ascetyczny, ograniczony do zaledwie kilku słów i wyrazistej, przyciągającej uwagę grafiki.  W TOP20 widzę jak na razie tylko dwa projekty, do których nie mam żadnych zastrzeżeń – są to: catdesign – „mBank billboard – Kot Przemysław” oraz aka – „Precyzyjna karta debetowa”. 

Wanda:  A które projekty spoza czołówki mogą liczyć na Twoje wsparcie?

Piotr:  Poza czołową dwudziestką jest kilka naprawdę dobrych prac i mam nadzieję, że dzięki głosom Jury uda im się przebić do finału.  Moi osobiści faworyci to: lama – „lekcja matematyki” i „lekcja chemii” - autorowi należą się gratulację za zaproponowanie całego cyklu reklam, który nadaje się do zaadaptowania na multimedialną kampanię,  qder – „Czytelne eKONTO”; qqq – „Darmowe konto – bezcenne” czy imi-imi – „Winny”. Na wyróżnienie zasługuje też aka, której oba projekty pod względem identyfikacji wizualnej wyglądają tak, jakby przygotowała je nasza agencja reklamowa.

Wanda:  Jeśli miałbyś dać jakieś wskazówki potencjalnym uczestnikom kolejnej edycji mFestiwalu, to co by to było?

Piotr:  Pracę nad reklamą warto zacząć od zastanowienia się nad tym, co chcemy powiedzieć o produkcie, jaką jego zaletę podkreślić, by potencjalny Klient chciał go kupić, a dopiero później myśleć nad środkami za pomocą których zbudujemy nasz komunikat. Mam wrażenie, że wielu uczestników mFestiwalu zaczęło od drugiej strony – najpierw wymyślili sobie jakąś scenkę czy grafikę, a dopiero na końcu na siłę dorobili do tego przekaz produktowy, który najczęściej nie pasuje do reszty pracy. 

Wanda:  Dzięki za rozmowę i z niecierpliwością będę czekała na wyniki głosowania jurorów ;-)

Czas na drugi dzisiejszy wywiad – tym razem próbowałam coś wycisnąć z Maćka Gandysa, copywritera w agencji Czteryczwarte.  Maciek to twórca większości ostatnich kampanii reklamowych mBanku. To właśnie on napisał moją rolę w spocie telewizyjnym „Strzykanie” ;-)

Wanda:   Maćku, jak oceniasz poziom zgłoszonych prac w poszczególnych kategoriach?
Maciek:  Dobrze wypadły prace w kategoriach film i animacja, propozycje billboardowe są raczej słabe, choć nie miałem jeszcze czasu przejrzeć dokładnie wszystkich zgłoszeń, więc może jeszcze odkryję jakiś naprawdę dobry projekt.

Wanda:   Czy masz już jakiegoś cichego faworyta?  Które prace szczególnie Ci się spodobały?
Maciek:   Z kategorii filmowej mam dwóch faworytów, którzy z grubsza pokrywają się z wyborem publiczności - nie chciałbym jednak wskazywać autorów przed ostatecznym wyborem zwycięzcy.

Maciek Gandys i ja na planie "Strzykania"

Wanda:  Czy w konkursie są jakieś prace, które bez większych zmian mogłyby zostać wykorzystane lub posłużyć jako inspiracja do regularnej kampanii mBanku?
Maciek:  Spojrzenie na mBank niektórych autorów jest naprawdę interesujące. Myślę że mogłyby w jakiejś mierze służyć jako inspiracja do kolejnej kampanii mBanku. 

Wanda:  Okazało się, że w mFestiwalu bierze udział kilku profesjonalistów zawodowo zajmujących się reklamą. Inni uczestnicy-amatorzy uważają, że to nie jest fair  – co o tym sądzisz? Czy sam rozważyłbyś wzięcie udziału w konkursie takim jak mFestiwal?                                                                                                                                                                                     Maciek:  Własnego udziału bym nie rozważał.  Na co dzień mam zbyt wiele zabawy związanej z tworzeniem reklam dla mBanku :)   Oglądając niektóre prace także nasuwało mi się podejrzenie, że autorzy mają jakąś wiedzę na temat warsztatu reklamowego.  Z założenia mFestiwal jest otwarty dla każdego autora, który ma ochotę przedstawić swoją propozycję reklamy dla mBanku.  Jeżeli ludzie reklamy mają ochotę pokazać swoje dzieła na forum mFestiwalu to czemu nie.  Mogą być inspiracją dla innych uczestników albo odwrotnie.

Wanda:  W obecnej edycji mFestiwalu pojawiło się też kilka filmów, które zostały oskarżone o bycie plagiatem filmów z poprzedniej edycji, choć ich autorzy zarzekają się, że nie mieli okazji widzieć filmów z I edycji. Czy zetknąłeś się z takimi sytuacjami w swojej pracy zawodowej?                                                                                                                                   Maciek:  Z konieczności taki typ usług  jak usługi bankowe opiera się na kilku podstawowych komunikatach związanych z oszczędzaniem i zarabianiem.  Z tego powodu pomysły się powtarzają. Trzeba być bardzo świadomym tego, co się dzieje w świecie reklamy bankowej aby nie popełnić nieświadomego  plagiatu.

Wanda:  Dzięki za rozmowę! Chyba tym razem nie udało mi się zbyt wiele z Ciebie wycisnąć, ale może po ogłoszeniu finalistów namówię Cię na bardziej otwarte zwierzenia ;-)  

Trzeci wywiad opublikuję jutro, gdy głosowanie w I etapie będzie już dobiegało końca!

Kochani,

Udało mi się zdobyć dla Was opinie trzech jurorów mFestiwalu. W ciągu dzisiejszego dnia będę je sukcesywnie publikowała.  Na pierwszy ogień idzie Artur Klonowski – art director z wieloletnim doświadczeniem w branży reklamowej.  Wszyscy co dziennie oglądaliśmy jego dzieło czyli oprawę graficzną strony mFestiwal.pl. Mój rozmówca projektował zarówno serwis mFestiwal 2009, jak i stronę ubiegłorocznej edycji konkursu.  Artur to konkretny facet i takie też są jego odpowiedzi ;-)  Sprawdźcie sami!

Wanda:  Arturze, zdradź nam które filmy są Twoimi osobistymi faworytami?

Artur:  Jest kilka ciekawych propozycji, ale wymienię trzy które najbardziej zapadły mi w pamięć:  jerzu – niezwykły – poziom abstrakcji jest dla mnie odpowiedni :) Zadyma konkretna, ale nie dusząca. Reklama powinna  intrygować i wciągać nie poprzez usilną kontrowersyjność, ale przez dobry pomysł. Tutaj ten nietuzinkowy pomysł jest i za to wielki szacun ludzi reklamy;  wiolka – tancerz – fabuła okołoweselna trochę jak w filmach ze „Śmiechu Warte” , ale tancerz mnie rozwalił. Mam nadzieję, że film nie jest z cyklu „Prawdziwe historie” :) Ważne, że jest tu oryginalny pomysł. Można przyciąć do telewizyjnej 15-sekundówki i też będzie ok. Brawo!  Evil_Cock – inwestujemy w każdego – Szkoda było zapewne wgnieść zderzak pięknego BMW, ale reklama to sztuka sugestii, potrafię sobie wyobrazić zakończenie :) i podkład muzyczny też jest odpowiedni. Cały film się ładnie klei i wszystko do siebie pasuje. Operatorka jak w profesjonalnym spocie. Nic dodać, nic ująć. Bardzo dobry materiał.

Wanda:   Muszę przyznać, że Evil_Cock również mnie ujął swoim poczuciem humoru! Podskórnie czuję, że w jego twórczości znalazłoby się też miejsce dla mnie, ale dosyć prywaty!  A jak znajdujesz tegoroczne animacje – słyszałam opinie, że to najsłabsza kategoria?

Artur:   Animacja to trudna sztuka – jak się nie ma warsztatu, to nawet dobry pomysł może wypaść słabo. Myślę jednak, że w końcówce konkursu uczestnicy zgłosili kilka interesujących propozycji. W czołówce wyróżnia się PiotrekArt – narodziny pieniądza – fabuła jest oczywista i mocno wyeksploatowana, ale podoba mi się wykonanie. Wygląda mi to na animację poklatkową, dobry, tradycyjny warsztat, a w czasach dominacji flasha i 3d jeszcze bardziej zyskuje na wartości, calości dopelnia dobrze dobrana muzyka. Duży plus!  Z prac, których nie ma w TOP20 chciałbym zwrócić uwagę na dwie animacje: ciasteczko – najlepsze rozwiązanie – kłaczek, kudełek… już się bałem, że to wypadło z kota, ale rozbawiło mnie do łez. Mogę powiedzieć, że ta animacja powala swą prostotą. Po prostu świetny pomysł, dynamiczna realizacja. Nic dodać, nic ująć. Super! oraz liart – Zero Złotych – krótko, zwięźle i treściwie. Bezwzględne zero złotych, taki Brudny Harry wśród zer. Wszyscy lubimy superbohaterów i pogromców zerowych oszustów.

Wanda:  Hmm, trochę mnie zaskoczyły Twoje typy!  Myślałam, że wymienisz np. BartMikoCom - Nie wierzysz? sprawdz sam - wielu obserwatorów typuje go do zwycięstwa ze względu na profesjonalny warsztat.

Artur:  Fakt, warsztatowo praca ta wyróżnia się, ale na takich konkursach jak mFestiwal ważniejszy jest chyba świeży, oryginalny pomysł, który zjedna sobie publiczność. 

Wanda:  No dobrze, zostały nam jeszcze billboardy – biorąc pod uwagę ilość zgłoszeń to była najprostsza kategoria – czy aby na pewno?

Artur:  Ilość na ogół nie idzie w jakość, choć oczywiście w tej masie zgłoszonych projektów jest kilka naprawdę świetnych prac.  Chciałbym wymienić trzy zupełnie różne billboardy, które zwróciły moją uwagę:  catdesign – mBank Billboard – Kot Przemysław – reklama jest prosta i czytelna i taka ma być na billboardzie. Mnie przekonuje, aż chce się sprawdzić :)   carlo – zebrowe opłaty – oryginalne i niezłe, z pewnością zauważalne na tle reklamowej sieczki. Ale nie chcę płacić za przechodzenie po „zebrze” :)   19thelement – Nie daj się ogolić – Owca powinna być bardziej przerażona :) Lubię takie skojarzenia. Reklama może dotyczyć dowolnego produktu bankowego więc duży plus za uniwersalność i oddaje charakter mBanku.

Wanda:  Artur, bardzo Ci dziękuję za zdradzenie nam Twoich typów w przededniu głosowania Jury!   A Was, drodzy czytelnicy, zapraszam na kolejny wywiad już za kilka godzin ;-)

Give a bit of mmmhm to Wanda…

Kochani,

Witajcie po weekendzie! Mam nadzieję, że bawiliście się równie dobrze, jak ja.  W niedziele wybrałam się do kina na polski film „Rewers”  i powiem Wam, że dawno nie byłam na tak zacnym polskim filmie!  Polecam Wam gorąco!  Niektórzy z Was będą mieli dodatkowy powód, by wybrać się do kina Cinema City – no właśnie, czas ogłosić zwycięzców mojego Konkursu Kinowego! Ta Daam!  Znów miałam problem z wyłonieniem zwycięzców i pokusa, by nagrodzić więcej osób niż zakładałam okazała się silniejsza – zamiast 3 osób zdecydowałam się nagrodzić czterech uczestników konkursu:  llukaszmnowo (porównanie mnie do „Bękartów Wojny” to dopiero komplement!) dash  i  Amelia.   Szczęśliwi zwycięzcy są proszeni o przesłanie adresu, na jaki mam Wam wysłać podwójny voucher Cinema City na mojego maila:  WandaBlog@gmail.com.  Im szybciej to zrobicie Kochani, tym większa szansa, że vouchery trafią do Was jeszcze przed najbliższym weekendem ;-)    Przy okazji dziękuję za wszystkie Wasze cudowne zaproszenia do kina oraz cenne wskazówki, na jakie filmy warto się wybrać!  Chyba niedługo powtórzę taki konkurs…

A dla wszystkich czytelników mam dziś świeżutki, cieplutki 3. odcinek mojego videobloga!  Dajcie proszę znać w komentarzach, co sądzicie o piosence – poważnie rozważam zgłoszenie jej do polskich eliminacji do Eurowizji!

Tytułem komentarza – pierwsze seanse hipnotyczne przeprowadzałam już w 1979 roku, a więc dużo wcześniej niż jakiś Kaszpirowski czy inny Kot ;-)   Moim nauczycielem był pewien szanowany afrykański czarodziej, który potrafił siłą umysłu multiplikować wielbłądy na pustyni.  Z resztą inne rzeczy też potrafił rozmnażać ;-)

Od irytacji do zmiany sytuacji…

Kręcę się dziś po internecie… i szczerze, to tak trochę od niechcenia, aż tu nagle na stronie głównej jednego z portali widzę tytuł „najbardziej irytujące postaci z seriali” czy jakoś tak. Nie dość że przykuł mój wzrok, to jeszcze poczułam lekką ekscytację: a może ktoś o mnie coś napisze? – myślę sobie. W końcu pojawiam się ostatnio w takim znanym serialu, choć to w sumie trzeciorzędna rólka.  Nie to co w teatrze zdarza mi się grywać.  Ach, czy człowiek całe życie musi być taki próżny i brać wszystko do siebie? Sama nie wiem.  W każdym razie wchodzę, a tam ranking, głosuj, głosuj, powiedz, powiedz, pani A czy pan B? a może ten mały X? a może ta pretensjonalna Y? Internauto, powiedz przecie, kto bardziej irytujący w świecie…heh… I już miałam zagłosować, ale naszła mnie refleksja: chwila, Wanda, nawet jak masz czas, to po co go tracić na jakiś bzdurny ranking?  Po co tracić energię na coś czy kogoś, kto tak na prawdę mnie irytuje? Głosować na najbardziej lubianych, to co innego, ale na irytujących? Nie będę się nakręcać – o nie!  Jak coś mnie irytuje, to albo próbuję to coś zmienić, albo rzucam w cholerę!  Tak zrobiłam ze swoim starym kontem. Zaznaczam – KONTEM – nie kotem, i nie ze swoim Starym, bo to już całkiem inna historia…
Irytujących ludzi staram się omijać szerokim łukiem (czasem to oni omijają mnie, i wtedy w ogóle nie ma sprawy). Zapamiętajcie słowa Wandy, Kochani, człowiek to brzmi dumnie – to po pierwsze.  A po drugie: człowiek ma zawsze wybór.  Szczególnie wtedy warto o tym pamiętać, gdy się wydaje, że wyboru nie ma.  Uff, ale się refleksyjnie zrobiło… To może dla relaksu jakaś piosenka, którą lubię, więc ja WYBIERAM i chcę się nią podzielić:

Kochani Internauci,

Niestety spot reklamowy mBanku z moim udziałem nie jest już emitowany, ale już za chwilę przypomnę o sobie w hipnotycznym III odcinku mojego videobloga!  Tymczasem śmietankę popularności zaczęli spijać niejacy Drwale … wyposażeni w niezłe siekiery. Na płytce z fotosami z planu zdjęciowego, którą dostałam od produkcji, wyszperałam poniższe zdjęcie.  Spójrzmy prawdzie w oczy!  Zdecydowanie nie wolno wierzyć reklamie – Drwale wcale nie są jacyś straszni i niebezpieczni – oni po prostu niezbyt ładnie pachną ;-)  

 

Zgodnie z obietnicą ogłaszam dziś mój drugi konkurs!  Tym razem do wygrania będą 3 podwójne vouchery Cinema City czyli Wanda funduje Wam gratisowy wypad do kina na dowolny seans w dowolnym terminie (vouchery są ważne do 13.01.2010).   Z resztą sama też planuję się wybrać do kina lada dzień – na najbliższą Noc Reklamożerców … no ale to w innej sieci kinowej, więc cicho sza!

Tymczasem aby wygrać te piękne pomarańczowe vouchery Cinema City trzeba napisać w komentarzu pod tym postem na jaki film chcielibyście zaprosić mnie (tak, MNIE!) w sobotni wieczór i dlaczego ;-)   Najbardziej ekscytujące, oryginalne, tudzież zaskakujące oferty zostaną nagrodzone!  Acha i spokojnie – nie będziecie musieli się wywiązywać z tych zaproszeń ;-)   …  choć w sumie nigdy nic nie wiadomo! 

Na Wasze „kreatywne” zaproszenia do kina czekam z niecierpliwością do godz. 23:59 w poniedziałek 23.11.2009, a szczęśliwych zwycięzców ogłoszę we wtorek 24 listopada!

A tak przy okazji, zapraszam Was też do dyskusji na Forum mFestiwalu na temat najbardziej niedocenionych prac w tej edycji konkursu: http://forum.mfestiwal.pl/thread/49/ 

Rozwiązanie konkursu

Kochani,

Mam dziś wyjątkowo dobry humor – poranna kawka ze śmietanką, a za oknem nawet jakieś słonko wyjrzało, choć to pewnie chwilowe ;-)   Buszuję sobie w internecie i oto natrafiłam na takie filmiki dwóch  uczestników mFestiwalu – muszę przyznać, że bardzo profesjonalnie promują swoje prace i zabiegają o Wasze głosy!

Bo na mFestiwalu nie wystarczy zrobić ciekawy film czy billboard, ale trzeba go jeszcze wypromować!  Te spoty mnowo i Canudo pokazują, że można w ciekawy sposób zabiegać o poparcie dla swojej pracy. Gratulacje!

Obiecałam dziś ogłosić zwycięzców konkursu, a więc do rzeczy!  Zdecydowałam, że wszyscy którzy wyrazili chęć posiadania mFestiwalowego kubka otrzymają go ode mnie!  Powiem więcej, możecie nawet wybrać jego kolor – pod warunkiem, że będzie to biały lub czarny ;-)    Niniejszym oficjalnie ogłaszam, że kubki otrzymają: dahoovkaMateoSSRobert,  KasiaKarolinkaodl.  Zwycięzców bardzo proszę o przesłanie na mojego maila: wandablog@gmail.com: swojego imienia i nazwiska, adresu oraz telefonu komórkowego (dla kuriera) – zapewniam też, że Wasze dane zostaną wykorzystane tylko do dostarczenia nagród :-)

A już wkrótce ogłoszę kolejny konkurs – tym razem będzie to konkurs kinowy, a do wygrania będą podwójne vouchery Cinema City do wykorzystania w dowolonym kinie tej sieci w Polsce na dowolny seans filmowy.  Tak więc bądźcie czujni i zaglądajcie na mojego bloga!

Buziaki,

Wanda

Pracowity dzień w rytmie disco

Dziś nagrywałam 3. odcinek mojego videobloga, ale jeszcze jutro rano będę musiała skończyć finałowy numer do niego. Łezka się w oku kręci, bo specjalnie na tę okazję wyciągnęłam z komody moją starą wyszywaną złotymi cekinami suknię, która pamięta jeszcze czasy ery Disco lat 70-tych.  Dziś też trochę puściłam wodze fantazji w zakresie garderoby i make-up’u – przypomniały mi się najbardziej szalone prywatki z końca lat 70-tych, te kolorowe stroje, dziwaczne buty na olbrzymich koturnach i fryzury wzorowane na tej blondynie z zespołu Abba. 

WandaM_kaszpirowski2

Z resztą nie bez powodu przywdzieję ponownie tę złocistą suknię jutro, ale o tym się przekonacie już wkrótce…  Tymczasem dziś zafundowałam sobie drobną przyjemność czyli wspaniałe eklerki, ptysie i inne ciacha – jestem w tym wieku, że te parę kalorii więcej czy mniej nie wpływa zasadniczo na moje szanse w walce o przetrwanie gatunku ludzkiego, a humor w ponury jesienny dzień trzeba sobie przecież jakoś poprawić ;-)  Mimo wszystko, młodszym koleżankom i kolegom, którzy liczą na sukces na castingu raczej odradzałabym nadmierne obżarstwo… no chyba, że celują w główną rolę w remake’u Gruby i Grubszy, czy jakto tam leciało…

WandaM_kaszpirowski3

Konsumując słodki podwieczorek zajrzałam też tradycyjnie na stronę mFestiwalu, a tam znów sypnęło ciekawymi nowymi filmami, animacjami i billboardami.  Szczególnie podoba mi się animacja autorstwa _bili_ , film butheronline oraz nowy billboard aka.  Zachęcam do głosowania! 

A teraz - Kochani Internauci - zostawiam Was w klimacie lat 70-tych (przypomniałam sobie, że niektórzy z Was mogą przecież w ogóle nie wiedzieć o czym ja mówię) i dlatego w rytmie disco razem z Glorią Gaynor zapewniam, że I Never Can Say Good-Bye!

Tak, tak – kiedyś takie stroje były naprawdę modne ;-)

Kochani Internauci,

Dziękuję Wam za wszystkie przemiłe komentarze (za ta mniej miłe również!), które pojawiły się przy okazji 1. odcinka mojego videobloga. Mam nadzieję, że 2. odcinek również spotka się z Waszym żywym odbiorem, bo jak się domyślacie, nie robię tego dla siebie!  A teraz ubierzcie się proszę w jakiś wygodny dres i zróbcie rozgrzewkę – no powiedzmy: 20 przysiadów, 10 pompek i 20 brzuszków – bo zamierzam nauczyć Was, jak należy zadbać o kondycję fizyczną, by znieść maraton castingów  i  trudy występu w reklamie…

Przy okazji przypominam o moim konkursie, w którym można wygrać fantastyczny mFestiwalowy kubek – szczegóły znajdziecie w poprzednim wpisie, a listę 5 zwycięzców ogłoszę 14 listopada.

Pozdrawiam ciepło,

Wanda M.

Trochę zapracowana byłam ostatnio – między innymi kręciłam drugi odcinek mojego videobloga.  Przy okazji dziękuję za wszystkie przychylne opinie, z którymi się zetknęłam. Ten nowy odcinek jest na razie montowany, ale myślę że lada dzień będę mogła go tutaj opublikować, więc zaglądajcie do mnie koniecznie!

Poza tym  dużo się w moim życiu dzieje od czasu kiedy reklama mBanku pojawiła się w telewizorze.  Zostałam zaproszona do komentowania takiego konkursu na reklamę dla mBanku – nazywa się to mFestiwal i z całego serca zachęcam Was do zalogowania się i glosowania na Waszych faworytów na www.mFestiwal.pl, no a jeśli sami macie jakieś talenta artystyczne, to możecie również zgłosić swoją pracę do konkursu! Ja zaglądam tam codziennie i głosuję na kilka prac, które wybitnie przypadły mi do gustu.  W ramach współpracy z mFestiwalem dostałam od nich trochę takich fajnych dużych kubków mFestiwalowych (w dwóch wersjach – czarnej i białej).

KUBKI_mFestiwal

Oczywiście szybko przygarnęłam sobie taki jeden czarny kubek i właśnie popijam z niego moją ulubioną mieszankę ziołową ;-)   Ale ale! Wy również możecie dostać ode mnie taki kubek – wystarczy, że dodacie pod tym wpisem komentarz, w którym napiszecie dlaczego chcielibyście go mieć.  Pięciu osobom, które najskuteczniej mnie przekonają, kubek zostanie dostarczony do domu przez kuriera ;-)  A więc do dzieła Kochani!

kubeczki

No i prawie bym zapomniała – ten spot ze mną jest puszczany również w kinach Cinema City w całej Polsce. Jednak w 5 wybranych kinach przy 7 wybranych filmach leci specjalna wersja tego spotu.  Niestety zobowiązałam się, że nie zdradzę żadnych szczegółów na temat tej wersji. Jedyne co mogę zrobić to zachęcić Was do wybrania się do kina, no na przykład w najbliższy weekend – bo co też można ciekawego robić w ponury jesienny weekend…  A więc tą specjalną wersję spotu możecie zobaczyć w kinach: Cinema City Arkadia w Warszawie, Cinema City Manufaktura w Łodzi, Kinepolis w Poznaniu, Cinema City Krewetka w Gdańsku oraz Cinema City Galeria Kazimierz w Krakowie, ale trzeba się wybrać na jeden z tych filmów: „Przypadkowy Mąż” (to z Umą Thurman – bardzo lubię tę aktorkę), „This is it” (to zdaje się coś o Michaelu Jacksonie),  „Julie i Julia” (z moją idolką Meryl Streep w roli głównej – sama się na to wybieram!), „Nowszy model„,  „Up„,  „Mniejsze zło„  i „Granice miłości„.

Kochani Czytelnicy,

Z pewną taką nieśmiałością publikuję pierwszy odcinek mojego videobloga.  Niektóre rzeczy znacznie łatwiej opowiedzieć i pokazać niż opisać – dlatego zdecydowałam się zrobić użytek z tej małej kamerki w moim laptopie ;-)   Z góry przepraszam za jakość filmu. Niestety nie jest tak dobra,  jak w spocie telewizyjnym, ale sami rozumiecie, że robiłam to domowymi metodami bez żadnej wypasionej ekipy zdjęciowej.

Będę wdzięczna za wszelkie komentarze, uwagi, pytania – chętnie odniosę się do nich w kolejnych odcinkach ;-)

Pozdrawiam ciepło,

Wanda

Starsze pozycje »

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.