Czas na ostatni z cyklu wywiadów, jakie przeprowadziłam z wybranymi jurorami mFestiwalu – tym razem Piotr Jakubowski, szef Wydziału Reklamy i Zarządzania Marką w mBanku oraz twórca koncepcji mFestiwalu ujawnia całą prawdę o tegorocznej edycji konkursu.
Wanda: Czym się różni mFestiwal 2009 od ubiegłorocznej edycji?
Piotr: Różnic jest sporo - chociażby nieco inne kategorie, podział konkursu na II etapy i zwiększenie roli Jury, ale to co widać gołym okiem to wyższy poziom prac. Jest to wynikiem selekcji, którą przeprowadzamy na etapie zgłaszania prac. Mogę zdradzić, że około 40% zgłoszonych prac nie zostało zakwalifikowanych do konkursu.
Wanda: Wiem, że podobnie jak ja od początku śledzisz rywalizację uczestników – zdradzisz nam kto jest Twoim faworytem w kategorii filmowej?
Piotr: W tej kategorii jest co najmniej kilka interesujących filmów – w rankingu głosujących wysokie miejsca słusznie zajmują tacy autorzy jak: mnowo – „Rabuś”, jerzu – „niezwykły”, piotrk – „Operacja na koncie” czy Wiolka – „Tancerz”. Jako juror chciałbym w finale zobaczyć także: tomeks – „Przelew życia”; butcheronline – „Sposoby oszczędzania”; karambol – „Recepta” oraz chyba najzabawniejszy film w konkursie czyli Evil_Cock – „Inwestujemy w każdego”.
Wanda: Rozumiem, że Ci autorzy mogą liczyć na Twoje wsparcie w głosowaniu jurorów. A co myślisz o animacjach?
Piotr: To jest kategoria, w której najtrudniej wskazać mi jakąś wybitnie dobrą pracę. Mamy ciekawe animacje jak np. maria – „konkurencja nie ma szans” czy Lebronija – „wykład”, które nie są jednak najlepszymi reklamami. Najbardziej przemyślane zgłoszenia to: Trotiom – „Zerowe straty”, smarta – „Nie tylko konto bez opłat”; BartMikoCom – „Nie wierzysz? Sprawdź sam”; SmyrnaKuciapka – „Twój bank” oraz Animo – „mBank w kosmosie”.
Wanda: Chyba nie jest wcale tak źle z tymi animacjami, skoro wymieniłeś aż tyle prac! A jak oceniasz poziom billboardów?
Piotr: Mam wrażenie, że wielu uczestników nie zapoznało się ze wskazówkami, jak należy zaprojektować dobry billboard, które zamieściliśmy na stronie mFestiwalu. Billboard to nie jest reklama prasowa – przekaz musi być ascetyczny, ograniczony do zaledwie kilku słów i wyrazistej, przyciągającej uwagę grafiki. W TOP20 widzę jak na razie tylko dwa projekty, do których nie mam żadnych zastrzeżeń – są to: catdesign – „mBank billboard – Kot Przemysław” oraz aka – „Precyzyjna karta debetowa”.
Wanda: A które projekty spoza czołówki mogą liczyć na Twoje wsparcie?
Piotr: Poza czołową dwudziestką jest kilka naprawdę dobrych prac i mam nadzieję, że dzięki głosom Jury uda im się przebić do finału. Moi osobiści faworyci to: lama – „lekcja matematyki” i „lekcja chemii” - autorowi należą się gratulację za zaproponowanie całego cyklu reklam, który nadaje się do zaadaptowania na multimedialną kampanię, qder – „Czytelne eKONTO”; qqq – „Darmowe konto – bezcenne” czy imi-imi – „Winny”. Na wyróżnienie zasługuje też aka, której oba projekty pod względem identyfikacji wizualnej wyglądają tak, jakby przygotowała je nasza agencja reklamowa.
Wanda: Jeśli miałbyś dać jakieś wskazówki potencjalnym uczestnikom kolejnej edycji mFestiwalu, to co by to było?
Piotr: Pracę nad reklamą warto zacząć od zastanowienia się nad tym, co chcemy powiedzieć o produkcie, jaką jego zaletę podkreślić, by potencjalny Klient chciał go kupić, a dopiero później myśleć nad środkami za pomocą których zbudujemy nasz komunikat. Mam wrażenie, że wielu uczestników mFestiwalu zaczęło od drugiej strony – najpierw wymyślili sobie jakąś scenkę czy grafikę, a dopiero na końcu na siłę dorobili do tego przekaz produktowy, który najczęściej nie pasuje do reszty pracy.
Wanda: Dzięki za rozmowę i z niecierpliwością będę czekała na wyniki głosowania jurorów