Kochani,
Często słyszę pytania o to skąd czerpię tyle energii życiowej. Niektórzy zazdrośni podejrzliwcy rozpuszczają na mieście jakieś pogłoski, że jestem na sterydach lub że dziennie wypijam tuzin puszek Tigera czy innego Red Bulla. Jestem zbyt zapracowana, żeby to dementować – z resztą, jak sami wiecie, każda gwiazda musi mieć jakieś swoje fanaberie, o których się plotkuje. Wprawdzie okazjonalnie zdarza mi się pobudzić umysł jakimś energetykiem, szczególnie gdy ciśnienie atmosferyczne leci na łeb… Zasadniczo jednak całą moją energię czerpię z dobrego jedzonka, które sama sobie przyrządzam! Dziś chciałabym sprzedać Wam mój przepis na wyśmienite spaghetti alla Wanda.
Uczestnikom mFestiwalu, którzy zakwalifikowali się do finałowego II etapu szczególnie polecam dobrze się odżywiać, bo zasłabnięcie na ostatniej prostej przed metą byłoby niewybaczalnym błędem. Walka jest ostra i musicie mieć dużo energii, żeby pozyskiwać głosy. Życzę smacznego i trzymam kciuki za moich faworytów ;-)
